Kempingowa Łeba 2011 – zdjęcia

30. July 2011

Dziś trzeci wpis o tegorocznym kempingowym wyjeździe na urlop.

Tym razem będą fotki.

Następnym razem napiszę więcej na temat tego, jak sprawował się samochód i jego kempingowe wyposażenie.

Pogoda, jak napisałem ostatnio, była niespecjalnie piękna. Nie było więc za bardzo okazji nawet do zrobienia paru zdjęć. Z tego względu sporo czasu zajęło mi wybranie z tych niewielu, które zrobiłem, jakichś nadających się do publikacji. Przeczytaj cały artykuł »

Drugi wpis o wyjeździe nad morze

26. July 2011

Planowałem jeszcze raz napisać o naszym kempingowym wyjeździe do Łeby będąc tam właśnie, ale mi się nie udało.

Pogoda była wybitnie komputerowa (tj. do siedzenia w internecie — czy wspominałem, że na kempingu jest bezpłatne WiFi?). Tylko przez dwa dni dało się siedzieć na plaży, bo nie padało. Było za to niezbyt ciepło. A powiedziałbym nawet, że zimno.

Szczęśliwie nie padało non-stop, można było po południu pojechać gdzieś rowerem albo z wózkiem przejść się do miasta. Przeczytaj cały artykuł »

Pierwszy wpis znad morza

18. July 2011

Jak pisałem ostatnio, zaplanowałem kempingowy wyjazd nad morze. Dziś mija pierwszy dzień, gdy jesteśmy w Łebie. Jest chłodno i cały dzień pada (totalnie mnie to zaskoczyło, przecież nad polskim morzem zawsze jest gorąco i słonecznie, a woda też przyjemnie ciepła), więc jest chwila na wpis na bloga.

Przed wyjazdem podjechałem do Tomka i wymontowałem z doki przekaźnik migaczy. Liczyłem, że to usunie usterkę, ale nie pomogło. Jest lepiej, bo przy wyłączonym zapłonie działają światła awaryjne. Normalnie, powoli migają. Szybko migają gdy zapłon jest włączony. A migacze zamiast migać, świecą. Więc jest lepiej, niż było. Przeczytaj cały artykuł »

Pierwsze plany wakacyjne

22. June 2011

Powoli zaczynają się mi klarować plany wakacyjne. Wychodzi na to, że jakoś w drugiej połowie lipca zapakuję się w kampera i pojadę gdzieś nad morze.

Niespecjalnie lubię leżenie na plaży i marnowanie czasu, ale może nadrobię zaległości książkowo-czasopismowe, wezmę zresztą też ze sobą komputer i internet, a co. ;)

Trochę przy samochodzie trzeba jeszcze do tego czasu zrobić. Nie chcę tym razem korzystać z prądu na kempingu (nie po to mam baterie słoneczne), więc chciałbym dokończyć moją instalację solarną, w szczególności tę część pomiarową (woltomierz, amperomierze). Nie wiem czemu do tej pory nie wrzuciłem tu żadnych fotek mojego układu pomiarowo-sterującego… :(

Oprócz tej instalacji, dobrze byłoby zamontować w końcu czujnik termometru i włącznik do ręcznego uruchamiania wiatraka na chłodnicy. Że o porządku w samochodzie nie wspomnę, to przecież kwestia wtórna… ;)

Inauguracja sezonu

15. May 2011

We czwartek odebrałem od Tomka busa i przywiozłem go na Żoliborz. Wrażenia z pierwszej jazdy kamperem od pół roku są sympatyczne. Na tym nowym silniku wreszcie żwawo przyspiesza, czego nie dało się powiedzieć o poprzednim silniku, niestety. Mam tylko wrażenie, że coś wyje z tyłu, jakby ze skrzyni biegów. Gdy jadę z wciśniętym gazem wycie słychać, gdy go puszczam, wycie ustaje. Zmienia się zależnie od prędkości jazdy (narasta od ok. 40 km/h), bez względu na biegi (jest takie samo na IV i na V biegu przy danej prędkości). O ile dobrze pamiętam, coś takiego zaczynało się już w ubiegłym roku.

W sobotę zabrałem busa z Żoliborza, odkrywając, że jakiś śmieć odkręcił mi prawe lusterko i prawy narożnik przedniego zderzaka. Obejrzę okoliczne busiki (kilka tu zlokalizowałem), może zobaczę, czy komuś się nie przydały. Nowe lusterko to koszt 21-26 PLN, choć ja miałem wklejony wkład sferyczny, więc pewnie dlatego ktoś mi je ukradł. A narożnik zderzaka jest jeszcze tańszy. Przeczytaj cały artykuł »