Drugi wpis o wyjeździe nad morze

Planowałem jeszcze raz napisać o naszym kempingowym wyjeździe do Łeby będąc tam właśnie, ale mi się nie udało.

Pogoda była wybitnie komputerowa (tj. do siedzenia w internecie — czy wspominałem, że na kempingu jest bezpłatne WiFi?). Tylko przez dwa dni dało się siedzieć na plaży, bo nie padało. Było za to niezbyt ciepło. A powiedziałbym nawet, że zimno.

Szczęśliwie nie padało non-stop, można było po południu pojechać gdzieś rowerem albo z wózkiem przejść się do miasta.

Kilka słów o samym kempingu (Camping 41 Ambre):

  • bardzo ciasny — przyczepa na przyczepie, kamper na kamperze, namiot na namiocie — miejsca są precyzyjnie wyznaczone ładnym żywopłocikiem, ale dość małe,
  • dość czysty — wprawdzie w toaletach i prysznicach na podłodze non-stop było błoto, ale trudno, by w deszczową pogodę, było inaczej — tak czy siak, nieustannie ktoś tam sprzątał,
  • dobrze zaopatrzony sklep w pobliżu — przy samym wjeździe na kemping był całkiem nieźle zaopatrzony sklep spożywczy,
  • do kąpieli woda ciepła, do mycia naczyń niekoniecznie — koło naszego miejsca była umywalnia do naczyń, ale rozwiązana zupełnie bezsensownie — jeden duży elektryczny bojler i 8 zlewów, przy czym tylko jeden miał ciepłą i zimną wodę, a pozostałe… wyłącznie ciepłą… tym sposobem ludzie nieświadomie spuszczali nagrzewającą się zbyt wolno wodę — ciepła była więc praktycznie tylko rano (w budynku z prysznicami za to była ciepła przez cały czas).

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy!

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>