Kamper na sprzedaż – nieaktualne

3. stycznia 2013

NIEAKTUALNE, samochód sprzedany

Sprzedam samochód kempingowy VW T3 (Transporter) z 1979 z unikalną zabudową kempingową. Oryginalnie benzyniak chłodzony powietrzem, poprzedni właściciel przerobił go na diesla. A ja zamontowałem w nim silnik turbodoładowany, czyli jest teraz turbodieslem (1,6 TD).

Przeczytaj cały artykuł »

Koniec sezonu 2012

12. października 2012

I wychodzi na to, że cały kempingowy sezon 2012 zamyka się w dwóch wpisach. Tym z informacją, że udało mi się uruchomić kampera po zimie i tym dzisiejszym.

W sumie to mówić o „sezonie kempingowym 2012” to za bardzo nie ma co. Sprowadził się głównie do częstych wyjazdów na działkę. I kilku noclegów tamże. Bo od końca kwietnia do końca września próbowaliśmy tam zbudować domek gospodarczy. I prawie się to nam udało (co widać tu na moim drugim blogu). Jeszcze kilka rzeczy trzeba tam zrobić, ale to się już obejdzie bez nocowania. Przeczytaj cały artykuł »

Kamper działa

25. marca 2012

Ku mojemu przyjemnemu zaskoczeniu, dziś udało mi się bez większych problemów odpalić busa i zabrać go do domu.

Przez zimę stał u ojca w pracy na podwórku. Pojechaliśmy, przekręciłem kluczyk i od razu było widać, że zaraz zapali, bo słychać było pojedyncze zapłony. Po kilkunastu sekundach kręcenia zapalił.

Teraz tylko zamontować akumulatory żelowe (ale to jeszcze nie teraz, musi być cieplej w nocy), podłączyć z powrotem całą instalację słoneczną, i można gdzieś jechać na dłużej. 🙂

Wystawiłem kampera na Allegro

18. grudnia 2011

Wystawiłem mojego busika na Allegro. Zobaczymy, czy będzie jakiekolwiek zainteresowanie.

Trochę już się za mały zrobił na moje potrzeby, na wakacje trzeba jeździć dodatkowo z namiotem… Kupiłbym zamiast niego jakąś terenówkę i przyczepę kempingową, byłoby to dla mnie zdecydowanie wygodniejsze. Tym bardziej, że przygotowuję się do budowy domu w tym sezonie.

Kamper odstawiony na zimę

13. listopada 2011

Zimą kamperem za bardzo nie jeżdżę, bo mam drugi samochód, który jest znacznie bardziej niezawodny. Dlatego trzeba było go odstawić na bezpieczny parking w miejscu, w którym nie będzie nikomu przeszkadzał i nie będę ryzykować, że ktoś mi go okradnie.

Czy pisałem Wam już, że w tym roku straciłem antenę do CB (którą zostawiłem przyczepioną magnesem do dachu), lusterko i narożnik zderzaka?

Zabrałem więc busa, zawiozłem na miejsce, wylałem całą wodę ze wszystkich baniaków (tego z wodą do zlewu, a także z kilku baniaków z wodą pitną, którą wożę zawsze ze sobą). I w zasadzie na tym zakończyłem przygotowania do zimy.

IMG197

W baku nie mam już w ogóle biodiesla, więc teoretycznie powinienem być w stanie odpalić kampera zimą. Mam wrażenie, że świece żarowe nie działają, to mogłoby trochę mi jego uruchomienie utrudnić, ale zawsze można pod silnikiem rozpalić jakieś ognisko. 😉