Powoli dojrzewam do zakupu opon zimowych

20. lutego 2009

Dziś mój samochód do jazdy codziennej (daewoo lanos) nie odpalił. Przy temperaturze -6,6C akumulator nie dał rady zakręcić rozrusznikiem dostatecznie szybko. Musiałem więc przesiąść się do samochodu weekendowego (czyli właśnie VW T3). Ten z kolei odpalił bez kłopotu. Przekręciłem kluczyk, odczekałem 20 sekund na rozgrzanie świec, włączyłem rozrusznik, zaskoczył od razu. Zaraz zgasł, bo nie wcisnąłem gazu, ale za drugim razem już pracował bez przeszkód. I tak zamiast pojechać na dworzec lanosem, pojechałem kempingiem. Przeczytaj cały artykuł »

Zakopałem się w śniegu

1. lutego 2009

W sumie nic dziwnego. Przecież mam letnie opony a niedawno spadł śnieg.

Pojechaliśmy z Anią odwiedzić naszą działkę. Ma ona trochę dziwny kształt, tzn. 17 metrów szerokości i 430 metrów długości. Obozowisko rozkładamy zawsze mniej więcej w połowie działki. Takie było założenie i tym razem — dojechać tam, zawrócić, zatrzymać samochód. Pozałatwiać zwykłe sprawy (czyli zrobić przegląd inwentarza) i wrócić. Przeczytaj cały artykuł »

Nowe mocowania baterii słonecznej

25. stycznia 2009

Tomek się śmiał ze mnie niedawno, że cały świat widzi, jak rozkładam baterię słoneczną przy pomocy kartonowego pudełka i myjki do szyb. Pokazałem to bowiem w ostatnim wpisie na starym blogu. Ostatnio kupiłem w markecie przyssawki z haczykami i za pomocą dwóch przyssawek i tego samego pudełka dziś zamocowałem ogniwo fotowoltaiczne tak, jak widać to na poniższych zdjęciach.

Z albumu Volkswagen Transporter T3

Sprawa ubezpieczenia OC zakończona

6. stycznia 2009

Dziś zakończyła się historia, która ciągnęła się za mną od momentu, gdy kupiłem samochód. Wreszcie mam poprawnie naliczoną składkę za ubezpieczenie OC mojego kampera.

Całą sprawę opisywałem kilka dni temu, więc powtarzać się nie będę. 😉 Powiem tylko, że dostałem dziś rano przelew ze zwrotem nadpłaconej składki.

Jeszcze teraz muszę tylko zwrócić się o zwrot składki nadpłaconej przy okazji przepisywania ubezpieczenia z poprzedniego właściciela samochodu, ale to mniejsze pieniądze i tak bardzo mi się już nie chce. 😉

Póki co kamper jeździ

4. stycznia 2009

Jak widać na załączonym obrazku, busik zimą radzi sobie całkiem nieźle. Znaczy… jeździ! Taka prawdziwa zima ma nadejść dopiero za kilka dni, póki co jest śnieg, ale ledwie kilka stopni poniżej zera.

Pamiętam pierwszą zimę mojego kampera i ten niepokój czy zapali mi jutro rano? Widać było ten niepokój we wpisach takich jak ten: Dziś zapalił przy +2C, i ten: Nie zapalił przy -3. Teraz, po przeszczepie silnika zapala już bez większych problemów (choć zaraz po uruchomieniu się krztusi — nie chcę mu dodawać wtedy gazu, bo wiem, że na początku po uruchomieniu są największe kłopoty ze smarowaniem). Przeczytaj cały artykuł »