Urlop 2009/1 (1)

8. listopada 2009

Dziś, korzystając z wolnej chwili, pozwolę sobie na opublikowanie pierwszej części szczegółowej relacji z pierwszego kempingowego wyjazdu urlopowego w tym roku. Podsumowanie spisałem tu na blogu dość dawno temu, teraz pora na szczegóły.

W drogę ruszyliśmy w środku tygodnia, we wtorek, około południa. Tomek kończył jakieś tam roboty przy swoim syncro-kamperze. Kilka dni wcześniej przemalował go na piaskowy kolor, i zamontował w środku kanapę i szafkę z lodówką i zlewem. Przeczytaj cały artykuł »

Podsumowanie urlopu 2009/2

2. października 2009

Oto zaległe podsumowanie drugiej części kempingowego urlopu, która miała miejsce pod koniec sierpnia. Tym razem pojechaliśmy sami, we trójkę. Naszym celem był Poznań, stamtąd mieliśmy wyruszyć na południe. Przeczytaj cały artykuł »

Przygotowania do drugiego wakacyjnego wyjazdu 2009

19. sierpnia 2009

Powoli przygotowujemy się do drugiego wyjazdu kempingowego w tym roku. Tym razem kierunek wyjazdu to zachód — zaczynamy od Poznania, a potem jedziemy na południe. Pierwszy szacunek dystansu, jaki planujemy przejechać, przekracza 1 300 km. Tym razem jedziemy sami, bez drugiego volkswagena w ramach pomocy technicznej.

W Poznaniu spędzimy co najmniej dwie noce. Ruszamy w piątek, w sobotę jesteśmy na trance’owej imprezie A Day At The Park. W poniedziałek ruszamy do znajomych na południe. Później Bolków, Karpacz (śnieżka), Korbielów (Pilsko) i powrót do domu. Co się uda z tego zrealizować, zobaczymy. Przeczytaj cały artykuł »

Podsumowanie urlopu 2009/1

15. lipca 2009

Wczoraj wróciliśmy z pierwszej części kempingowego urlopu w tym roku. Pierwszej, bo na przełomie sierpnia i września planujemy jeszcze jeden wyjazd. Tym razem pojechaliśmy (nasza trójka) z Tomkiem i jego żoną na Mazury i Litwę.

To tylko krótkie podsumowanie, bo cały wyjazd wypadałoby opisać przynajmniej w kilku wpisach. Pokonaliśmy ok. 1 800 km w ciągu 8 dni, zużywając ok. 2,5 litra oleju silnikowego i ok. 150 litrów paliwa (w Polsce tankowaliśmy biodiesel, na Litwie zwykły olej napędowy). Z żoną zrobiliśmy ok. 1 500 fotografii i to właśnie ich obrobienie i przygotowanie do wrzucenia na bloga zajmie najwięcej czasu…

Zaliczyliśmy mnóstwo atrakcji, w dużym skrócie kolejne dni wyglądały tak:

  1. Wyjazd spod Warszawy, udajemy się pod Grunwald, tam śpimy.
  2. Przejazd do miejscowości Harsz nad jeziorem Harsz, nocleg na kempingu.
  3. Nie ruszamy się z miejsca. Kąpiele w zimnym jeziorze i takie tam. 😉
  4. Zwiedzanie bunkrów w Mamerkach. Oglądanie (a gdzie to możliwe również zwiedzanie) pięciu śluz na Kanale Elbląskim Mazurskim. Kontrola Straży Granicznej. Przejazd do miejscowości Stańczyki, po drodze polujemy na pozostałości starej linii kolejowej na trasie do miejscowości Żytkiejmy. Nocleg w Stańczykach.
  5. Oglądanie wiaduktów w Stańczykach, przejazd kilku kilometrów nasypem kolejowym, kolejna kontrola Straży Granicznej, przejście graniczne i Litwa, przejazd pod Górę Krzyży. Tamże nocleg.
  6. Przejazd do Wilna. Cmentarz na Rossie, Ostra Brama, przejazd do Druskiennik. Nocleg.
  7. Aquapark i park linowy w Druskiennikach. Przejazd polnymi drogami do Polski, a następnie nad jezioro Wigry. Tam nocleg na polu namiotowym.
  8. Rejs statkiem po Wigrach. Przejazd Wigierską Kolejką Wąskotorową. Powrót pod Warszawę.

Z grubsza nasza trasa wyglądała tak, jak widać to na poniższej mapce. Kolejne litery oznaczają kolejne noclegi.

Pierwszą część szczegółowej relacji znajdziesz tutaj.

Pierwszy nocleg w kempingu w tym sezonie

17. czerwca 2009

Z początku chciałem zatytułować wpis „Pierwszy nocleg w kempingu tego lata”, ale potem przypomniałem sobie, że przecież lato jeszcze nie nadeszło — bo lato zaczyna się dopiero w przyszłym tygodniu… Zresztą pogoda wcale nie jest jeszcze letnia…

W poprzedni (długi) weekend chcieliśmy posiedzieć na działce w kempingu. Założenie było takie, że przyjeżdżamy na działkę w piątek i zostajemy do niedzieli. We czwartek skończyłem podłączanie baterii słonecznych i akumulatorów żelowych (co opiszę niebawem — na razie można pooglądać zdjęcia w galerii), co by mieć przez ten czas do dyspozycji więcej prądu. Przeczytaj cały artykuł »