Podsumowanie urlopu 2009/1

15. lipca 2009

Wczoraj wróciliśmy z pierwszej części kempingowego urlopu w tym roku. Pierwszej, bo na przełomie sierpnia i września planujemy jeszcze jeden wyjazd. Tym razem pojechaliśmy (nasza trójka) z Tomkiem i jego żoną na Mazury i Litwę.

To tylko krótkie podsumowanie, bo cały wyjazd wypadałoby opisać przynajmniej w kilku wpisach. Pokonaliśmy ok. 1 800 km w ciągu 8 dni, zużywając ok. 2,5 litra oleju silnikowego i ok. 150 litrów paliwa (w Polsce tankowaliśmy biodiesel, na Litwie zwykły olej napędowy). Z żoną zrobiliśmy ok. 1 500 fotografii i to właśnie ich obrobienie i przygotowanie do wrzucenia na bloga zajmie najwięcej czasu…

Zaliczyliśmy mnóstwo atrakcji, w dużym skrócie kolejne dni wyglądały tak:

  1. Wyjazd spod Warszawy, udajemy się pod Grunwald, tam śpimy.
  2. Przejazd do miejscowości Harsz nad jeziorem Harsz, nocleg na kempingu.
  3. Nie ruszamy się z miejsca. Kąpiele w zimnym jeziorze i takie tam. 😉
  4. Zwiedzanie bunkrów w Mamerkach. Oglądanie (a gdzie to możliwe również zwiedzanie) pięciu śluz na Kanale Elbląskim Mazurskim. Kontrola Straży Granicznej. Przejazd do miejscowości Stańczyki, po drodze polujemy na pozostałości starej linii kolejowej na trasie do miejscowości Żytkiejmy. Nocleg w Stańczykach.
  5. Oglądanie wiaduktów w Stańczykach, przejazd kilku kilometrów nasypem kolejowym, kolejna kontrola Straży Granicznej, przejście graniczne i Litwa, przejazd pod Górę Krzyży. Tamże nocleg.
  6. Przejazd do Wilna. Cmentarz na Rossie, Ostra Brama, przejazd do Druskiennik. Nocleg.
  7. Aquapark i park linowy w Druskiennikach. Przejazd polnymi drogami do Polski, a następnie nad jezioro Wigry. Tam nocleg na polu namiotowym.
  8. Rejs statkiem po Wigrach. Przejazd Wigierską Kolejką Wąskotorową. Powrót pod Warszawę.

Z grubsza nasza trasa wyglądała tak, jak widać to na poniższej mapce. Kolejne litery oznaczają kolejne noclegi.

Pierwszą część szczegółowej relacji znajdziesz tutaj.

Tłumik przyspawany

4. lipca 2009

W zasadzie to ten wpis powinien znaleźć się tu na blogu już dość dawno temu, ale ostatnio robię przy kamperze naprawdę sporo i dlatego o niektórych sprawach zapominam.

Przyspawanie tłumika akurat było dość istotne, więc opiszę wszystko dzisiaj. Przeczytaj cały artykuł »

Naprawa lodówki kempingowej (absorpcyjnej)

3. lipca 2009

Z lodówką kempingową miałem problemy od zeszłego roku. Już wtedy zauważyłem, że kiepsko chłodzi trzymane w niej produkty. No i w dodatku działała tylko na gazie… Tomek mówił, że jego lodówki kempingowe (zarówno ta w Hymerze, jak i ta, którą dostał niedawno) zawsze były w stanie zrobić kostki lodu — moja nigdy… Przeczytaj cały artykuł »

Instalacji słonecznej ciąg dalszy (3)

28. czerwca 2009

Dziś posprzątałem trochę w kempingowej instalacji słonecznej i poprawiłem kilka zrobionych ostatnio błędów. Przede wszystkim skorzystałem z otrzymanego niedawno kabla (linki) o przekroju 4 mm². Co najważniejsze, wymieniłem przewody biegnące od akumulatorów żelowych do regulatora ładowania. W tym miejscu grubość kabli jest najbardziej istotna, bo ma znaczenie nie tylko przy ładowaniu, ale i przy odbieraniu prądu z akumulatorów. Połączyłem więc pierwszy akumulator z regulatorem a drugi równolegle podłączyłem do zacisków na pierwszym. Za to z zacisków na drugim akumulatorze wyprowadziłem dwa przewody. Przeczytaj cały artykuł »

Instalacji słonecznej ciąg dalszy (2)

22. czerwca 2009

Korzystając z pomocy teścia w czwartek długiego weekendu popracowałem trochę przy słonecznej instalacji elektrycznej. Dziś korzystając z wolnej chwili postanowiłem porysować trochę i napisać ten wpis. Chcę bowiem opisać aktualny stan mojej instalacji i napisać też trochę o tym, jak będzie ona wyglądać w przyszłości.

Według planów wyjeżdżamy na tydzień na pierwszą część wakacji już 6. lipca, więc w następny poniedziałek.
Tak naprawdę niewiele czasu zostało, by skończyć robotę z kamperem i przygotować prąd do wykorzystania. Odbiorniki są już gotowe, tylko zasilanie jeszcze nie.

Będę wdzięczny za konstruktywne komentarze na temat tej instalacji. Przeczytaj cały artykuł »